29 lat ♦ Montażysta ♦ Ukrywa swoje istnienie, by nikt nie przeszkadzał mu w pracy ♦ Miłośnik herbaty, cichych nocy na zewnątrz i filmów szpiegowskich
zwierzenia / powiązania
Pierwszy do wstania z łóżka, ostatni do pójścia spać - każdy dzień Nicholasa składa się z niezliczonej ilości przepracowanych godzin. Kiedy nie może wynieść pracy do współdzielonego kampera, to pozwala zamknąć się na klucz w wydzielonym dla ekipy skrzydle posiadłości. Wtedy siedzi cierpliwie, przy horrendalnej ilości kubków z mocną, niesłodzoną herbatą, nad materiałami dostarczanymi mu przez reżysera i działa magią montażu, by odcinek jak najbardziej trafił w gusta widzów, którymi... W gruncie rzeczy bardzo gardzi, bo oglądają to... Coś pod czym nawet ciężko mu się podpisać.
To samo z uczestnikami tego show na których patrzy z góry i nawet nie stara się tego ukrywać - w końcu jak można budować karierę na czymś tak prymitywnym, jak uprawianie seksu na stole bilardowym? Napier trafił na plan Funlove, zastępując na ten sezon starego montażystę, bo potrzebował dużej ilości pieniędzy na przyszłość i wielkie plany, a "najpopularniejsze show tego kraju" mogło mu to szybko zapewnić. Po jakimś czasie znienawidził się za tą słabość i bezmyślny, ewidentny krok ku torturze jaką teraz przechodzi na tej wyspie.
Wbrew pozorom i przekonaniu o własnym talencie, niestety nie mógł przebić się dalej niż amatorskie produkcje za które dostawał marne grosze. A miał w końcu ambicje! I na pewno nie są nimi te wątpliwe przyjemności oglądania "tych wszystkich scenek +18, na dodatek bez cenzury!" co często podkreśla góra. Robi to bo musi, a nie że czerpie przyjemność. Częstokroć łapie się na tym, że wiele rzeczy na które pozwalają sobie uczestnicy nie robią już na nim wrażenia, bo wydają się sztucznie nadmuchane i po prostu tanie.
Podoba mu się jednak jedna rzecz, zwłaszcza wtedy gdy dostaje wolną rękę, by "podgrzać trochę show" - to jak może zepsuć tak sprytnie knute przez uczestników plany, choć oni nawet nie wiedzą kim Nicholas Napier jest. Przepuścić przez materiał coś, co nie powinno się tam znaleźć? Zrobić z potencjalnej zwyciężczyni zwykłą prostytutkę? Może odkryć potajemnie nagrane tajemnice niewiadomego? Z czarnego charakteru zrobić rozmemłanego wrażliwca, niszcząc przy tym długo budowany wizerunek zakapiora? Sam nie wie czemu sprawia mu to taką radość, ale jest w tym jakaś samolubna żądza zemsty za to, że siedzi w tym parszywym miejscu i trzyma go kontrakt. Za jego własną, chwilową głupotę.
Bo w tym zdystansowanym, szanującym przejawy inteligencji, chłodnym mężczyźnie o kąśliwym języku i aparycji młodego programisty nikt nie zauważa zagrożenia w budowaniu kariery na tym błyszczącym rozpustą statku, dryfującym ku telewizyjnej karierze. Po prostu wpada ci w oko, kiedy sennie przewija się korytarzami ku swojemu stanowisku pracy lub gdy w rzadkim czasie wolnym wychodzi do miasteczka, ale zaraz o nim zapominasz. Może to jest błąd? W końcu w dobrze zabezpieczonym dysku kryje się wiele tajemnic o których niewiele osób wie.
_____
Witam się serdecznie - mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i rozkręcimy show :)
Wizerunek: Ben Whishaw jako Q
W imieniu muzyczka. Podlinkowałam jeszcze zdjęcia :)
W imieniu muzyczka. Podlinkowałam jeszcze zdjęcia :)
W razie czego mail: szarlotka.z.lodami.i.dzemem@gmail.com






