Maya Thompson
29 lat | niewiadoma | zwierzenia
- Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam…
Maya otworzyła drzwi swojego mieszkania na brooklińskim
poddaszu i usłyszała znajomą melodię. Nawet nie była zaskoczona. Co to za
niespodzianka, która powtarza się co roku? Mimo wszystko uśmiechnęła się i
zdmuchnęła świeczki z tortu, który trzymała jej najlepsza przyjaciółka. Nie
musiała liczyć, dobrze wiedziała, że
jest ich 29. Ashley była zbyt dokładna żeby się pomylić.
Kilka, lub kilkanaście (kto by dokładnie liczył) kieliszków
wina później wyszła na balkon żeby zapalić. Zaczęła myśleć o swoim statycznym
życiu. Lubiła swoją pracę redaktorki działu mody w popularnym czasopiśmie,
miała grupę bliskich przyjaciół, na których mogła liczyć i co jakiś czas
chodziła na randki, kończące się w łóżkach, do których już nigdy więcej nie
wracała. Jednak ostatnio zaczęła czuć, że to jej nie wystarcza. Właśnie wtedy,
strzepując popiół, postanowiła, że czas coś zmienić. W końcu jak szaleć to
przed 30-stką.
Maya nie marzy o wygranej. Ona chce tylko przeżyć przygodę i zmienić coś w swoim życiu Jest tu dla siebie i nie ma zamiaru nic udawać. Zawsze jest do bólu szczera i czasami zbyt podekscytowana, ale to tylko dodaje jej uroku. Jak każda dziewczyna z dużego miasta czasami tęskni do swojej
kolekcji szpilek i karmelowych babeczek z cukierni za rogiem. Na szczęście nie
na tyle, żeby przeszkadzało jej to w dobrej zabawie.
Wizerunek - Ashley Madekwe


