; ;
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesus Castley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesus Castley. Pokaż wszystkie posty

30 sierpnia 2017

B L E S S E D

Jesus Castley
dwadzieścia dziewięć lat, czarny charakter


Niewiele ma w sobie boskich cech, a zakonnice pewnie do tej pory plują sobie w brodę, że takiemu cymbałowi jak on dały takie szlachetne imię. Jego sposób na życie można zawrzeć w paru krótkich zdaniach. Całe swoje życie żeruje. Żeruje na naiwności, zaufaniu, jest pasożytem, pasożytuje na kobietach, które wierzą, że on to nie tylko dwadzieścia jeden centymetrów we wzwodzie i nad wyraz długie palce, ale też kalejdoskop uczuć, których nie okazuje, no ale one gdzieś, kurwa mać, muszą być, bo przecież nie jest małpą ani szympansem. A może właśnie jest? Całe życie kierowany pierwotnymi instynktami, chęcią przetrwania, nie bał się zagrać na uczuciach reżyser innego reality show. Gotowa na każde wezwanie, czekająca na niego bez majtek i z otwartą buzią - kandydatka idealna. Parę przekłamanych statystyk, sfałszowane wyniki głosowania i milion złotych na pół - umowa potwierdzona przez panią reżyser krótkim mhhm wybełkotanym przez majtki wsadzone w buzi była wiążąca jak żadna inna. Coś jednak poszło nie tak. Skończyło się skandalem, jego bankructwem i iście szatańskim pomysłem na wyjście z tego bagna. Zdjęcia pani reżyser ze spermą na twarzy szybko zajęły internet, a jego kieszenie napełniły się pieniędzmi. Podłużna blizna na szyi po dziś dzień przypomina mu o kobiecie, która straciła swoją niewinność za jego sprawą. Nie pozwolił o sobie zapomnieć, dlatego tu jest, gotów wzbudzać kolejne obyczajowe skandale. Spowiedź.


Mam nadzieję, że nie jest tak źle jak mi się wydaje, a jeśli jest, to postaram się nadrobić w wątkach. Serio. Obiecuję.

7 czerwca 2017

C O N F E S S I O N

DLACZEGO ZDECYDOWAŁEŚ SIĘ NA WZIĘCIE UDZIAŁU W PROGRAMIE? | 30.08
Miałem boskie objawienie! Widziałem mnóstwo gołych cycków, wyzwolonych kobiet, zasypaną skrzynkę nagimi zdjęciami fanek i papier toaletowy w banknoty. A tak kompletnie poważnie, to po drugiej stronie ekranu czuję się jak ryba w wodzie i przede wszystkim świetnie się bawię. Spędziłem parę miesięcy na ulicy, więc jak nikt doceniam wartość pieniądza, jeśli wygram, na pewno przeleję jakąś część na budowanie schronisk dla bezdomnych... Lub finansowanie branży ostrego porno, z podwiązywaniem, biciem i całą resztą, bo ostatnio, wiesz, jakoś cholernie mało tego w sieci, nie wiem, czy rząd się wpierdala czy może... Ah, tak, okej. Nieważne. To chyba wszystko ode mnie.